Halina Kuropatnicka-Salamon - poetka, prozatorka

Jest długoletnią mieszkanką Wrocławia. Wcześnie, bo w dzieciństwie, zaczęła marzyć o zawodzie nauczycielki, który od młodości wykonywała jako pedagog ze specjalizacją polonistyczną.

Pisarka jest członkiem Dolnośląskiego Oddziału Związku Literatów Polskich. Pisze wiersze i małe formy prozatorskie. W swojej twórczości nawiązuje często do realiów codziennego życia. Kieruje utwory do odbiorców dorosłych, do młodzieży i dzieci. Opublikowała szereg tomików poetyckich, m.in. "W lustrze", "W domach moich przyjaciółek", "Drugie śniadanie z Amorem", "Kasztanki", "Co nowego w starych bajkach", a też zbiory opowiadań, np. "W drodze", "Dziewięć spotkań" czy "W świetle zielonej gwiazdki".

Jedną z pasji autorki jest Esperanto. W tym języku tworzy, dokonuje przekładów, opracowuje materiały dydaktyczne i publicystyczne. Rezultatem tych zainteresowań są takie pozycje jak "Renkontoj" (Spotkania), "Gutoj" (Krople) bądź "Verdaj aventuroj" (Zielone przygody).

Aktualnie Halina Kuropatnicka-Salamon pracuje nad cyklami tematycznymi, z których jeden nosi tytuł "Kobiety wśród ogrodów".

 

Życiowe motto

„Tak żyć, żeby przydawać się ludziom. To dla mnie najważniejsze. Pomagając, czuję się usatysfakcjonowana, potrzebna i spełniona”.

Halina Kuropatnicka-Salamon

 

Wybrane utwory

 

Na łące

 

Leżysz dobrą ciszą

na drzemiącej łące,

kwiaty ci się kładą

pod niepokój dłoni.

Słyszysz, jak południe

twoje imię dzwoni?

Czujesz, jak twe imię

wypromienia słońce?

 

Klęczę o trzy kroki,

o niebo od ciebie.

Nie wyciągnę ręki,

oczu też nie zmrużę,

bo mi się splączecie,

ty i dzikie róże,

bo już nie rozpoznam

między wami siebie.

 

 

Jeśli

 

Jeśli tam, gdzie nie wiem, istniejesz

- spotkaj mnie kiedyś.

Jeśli będziemy mieli ręce,

weź mnie za ręce.

Jeśli będziemy mieli włosy,

pogładź mnie po nich.

Jeśli tamtędy biegną drogi, nie chcę iść sama.

 

Żyć

 

Żyć, znaczy ciągle przytomnieć,
Nowe lekarstwa wypijać,
stare listowie odrzucać
i w świeżych kwiatach się plątać.

Dreptać po dróżkach ubitych
i innych szukać łakomie.
Mówić – Już wiem – i rozumieć,
że przecież jeszcze nie koniec.

A kiedy ktoś nagle spyta,
jak to się żyje – milczeniem
dać mu odpowiedź tak świetną,
jak krągłość piłki dziecięcej.

 

 

Źródła:

www.salamon.x25.pl, ludzkasprawa.pl/content/view/138/43/